Cele wyprawy
Cele wyprawy | Słowo od pomysłodawcy Trasa Tour des Alpes 2007 wiedzie przez wiele krajów i regionów. Górzyste tereny Czech i równe niczym blat stołu naddunajskie drogi w Austrii. Skaliste szczyty i przełęcze położone powyżej 2500 metrów. Najstarsze osady i opactwa Europy Środkowej oraz najnowsze monumentalne konstrukcje. Wszystko to do zobaczenia w ciągu jednego wyjazdu. Mimo, że nadrzędnym celem wyprawy są Alpy, a dokładnie przejazd otaczającymi je drogami, to by urozmaicić naszą podróż, wyznaczyliśmy cele poboczne. Mają dodać trochę smaczku naszej wyprawie. Niesztampowe trasy i nie realizowane wcześniej w takiej formie zadania. Nie wiemy czy uda nam się dotrzeć wszędzie tam gdzie chcemy, ale o tym przekonamy się w trakcie wyprawy.
Chcemy przemierzyć co najmniej 10 krajów Europy - Polskę, Słowację, Austrię, Słowenię, Chorwację, Włochy, Szwajcarię, Lichtenstein, Niemcy i Czechy pokonując w sumie ponad 3000 km i wjeżdżając na kilkanaście przełęczy powyżej 2000 m n.p.m., w tym najwyższe Passo dello Stelvio (2758 m n.p.m.) oraz Hovhtor (2505 m n.p.m.). W ciągu jednego dnia wejść na najwyższy szczyt Alp Julijskich - Triglav (2864 m n.p.m.), co oznacza pokonanie 4000 m przewyższeń w ekstremalnie krótkim czasie

- Zobaczyć
- Tatry Polskie i Słowackie
- Nitrę - jedno z najstarszych miast Słowacji
- Bratysławę
- Wiedeń
- Mariazell - najsłynniejszy ośrodek kultu maryjnego w Europie Środkowej
- Opactwo w Admont
- Mamucią skocznię narciarską w Planicy
- Alpy Julijskie z ewentualnym zdobyciem Triglava - najwyższej góry Słowenii
- Dolomity i Cortinę d'Ampezzo - gospodarza ZIO 1956r
- Alpy Szwajcarskie
- Vaduz i zamek Schloss Vaduz
- Zamek Neuschweinstein w Alpach Bawarskich
- Innsbruck, Salzburg, Linz
- Wodospady Krimml
- Cesky Krumlow
- Pragę
- Zdobyć
- Triglav (2864 m n.p.m.)- najwyższy szczyt Słowenii
- Kilkanaście przełęczy powyżej 2000 m n.p.m., w tym przeł. Stelvio (2758 m n.p.m.) na rowerze.
- Doświadczenie na kolejne wyprawy
Słowo od pomysłodawcy
Rowerowy wyjazd zagraniczny był moim marzeniem od dziecka. Pierwsze myśli i plany zaczęły się rodzić po wakacjach 2004 r, podczas których udało mi się zwiedzić znaczną część Polski południowo - wschodniej oraz Pomorze. Pomyślnie zakończone wojaże oraz zdobyte doświadczenie sprawiło, iż okoliczne tereny zaczęły nie wystarczać, chciałem dokonać czegoś więcej, więcej zobaczyć, uświadomić niektórym, iż na rowerze także można zwiedzić kawał świata. Trasa i plan przemierzenia Alp, który miał być wykonany w lipcu 2005 r, spalił na panewce z banalnego wręcz powodu - braku drugiego "wariata", który mógłby mi towarzyszyć w podróży. Stąd też wyjazd, przesuwany z tygodnia na tydzień, zakończył się jeszcze przed startem a z biegiem czasu i myśli o takim wyczynie umarły śmiercią naturalną.
Impulsem, który reaktywował plany sprzed 2 lat było poznanie ludzi kochających góry, zwiedzanie wszystkiego co można zobaczyć, nie bojących się ambitnych planów i spędzania czasu w warunkach odbiegających od normy. Dlatego naszej wyprawie, podobnie zresztą, jak każdej innej możemy przypisać bardzo prosty motyw przewodni: "zobaczyć jak najwięcej, za jak najmniej", tak by nie nad wydszarpnąć i tak dość szczupłego studenckiego portfela.
prócz celu nadrzędnego jakim jest kilkunastodniowa przygoda wśród alpejskiej scenerii, istnieje jeszcze jeden, mniej zauważalny - popularyzacja turystyki szeroko pojętej jak i rowerowej jako doskonała forma aktywnego spędzania wolnego czasu.
pomysłodawca










